Relacja

Relacja z pobytu wolontariuszy z Grodziska Mazowieckiego na 24 Zjeździe „Bractwa więziennego”

 Szczęść Boże!

W dniach 2-3 kwietnia 2016 roku wolontariusze z Odnowy w Duchu Świętym przy kościele św. Anny w Grodzisku Mazowieckim uczestniczyli w Zjeździe „Bractwa Więziennego”, który odbył się w Ośrodku Doskonalenia Kadr Służby Więziennej w Zaciszu k/Bydgoszczy. Spotkanie poświęcone było zadumie nad naszą „Misją Miłosierdzia” względem drugiego człowieka do którego jesteśmy posłani w roku Miłosierdzia.

Nasza grupa liczyła cztery osoby. Każdy z nas reprezentował inną grupę wiekową tj. od 30 do 80 lat. Najmłodszy był Bartek, najstarsza Hania a Krysia i Jola to siostry w średnim wieku. Mimo tak dużych rozbieżności w wieku tworzyliśmy wspaniałą wspólnotę, bo wiek nie ma znaczenia – wszyscy jesteśmy dziećmi jednego Boga. Był to cudowny czas spędzony w przepięknej okolicy (ośrodek w centrum pięknego starego lasu otoczonego wodą). Słoneczna, ciepła pogoda sprawiała, że nasze serca napełniały się Bożym pokojem i radością.

Spotkanie rozpoczęła Prezes Zarządu „Bractwa Więziennego” – pani Elżbieta Stępkowska-Krzywik. Po słowach powitania i wstępu głos zabrali przedstawiciele Służby więziennej z Bydgoszczy wraz z wychowawcą tamtejszych osadzonych. Poruszali oni prawne aspekty wolontariatu w Zakładach Karnych. Przedstawiciel Służby więziennej rozpoczął wypowiedź od słów Jana Pawła II wypowiedzianych do osadzonych „Jesteście skazani, ale nie potępieni”. Następnie zapoznano nas z codziennością osadzonych. Dowiedzieliśmy się np., że w zakładzie karnym w Bydgoszczy codziennie około pięciuset posiłków przygotowuje trzydzieści osób. Osadzonym przysługuje jedno strzyżenie w miesiącu na koszt Skarbu Państwa. Najwięcej osadzonych jest z wykształceniem podstawowym. Nagminnie osadzeni dopiero w zakładzie karnym mają pierwszy raz do czynienia z jakąkolwiek pracą, która  to z kolei stanowi podstawowy element resocjalizacji. Osadzeni są zatrudniani odpłatnie i nieodpłatnie. Co do zasady, zarobione pieniądze są deponowane (osadzony otrzymuje ich część, gdy wychodzi na przepustkę, pozostała suma przekazywana jest po zakończeniu odbywania kary).

Kolejnym punktem spotkania było wystąpienie byłego hokeisty i trenera z Torunia. Pan Waldemar Dąbrowski jest Prezesem Stowarzyszenia Profilaktyki i Readaptacji „MATEUSZ” oraz założycielem i twórcą domów dla ludzi niechcianych przez społeczeństwo (dla osób, które wychodzą z zakładów karnych i nie mają dokąd pójść). Waldemar Dąbrowski pomaga ludziom „zmartwychwstać”. On wie, co to znaczy, gdy człowieka nikt nie chce, ponieważ sam walczył przez 20 lat z nałogiem alkoholowym. Zwyciężył, choć jak twierdzi to nie jego zasługa, pomógł mu Jezus. Teraz on pomaga innym potrzebującym braciom, których społeczeństwo najchętniej by wyeliminowało. Świadectwo Waldemara i jego dwóch podopiecznych tylko potwierdziło, że robią wspaniałą rzecz – nikogo nie przekreślają, każdy jeżeli tylko sam zechce, może zmienić swoje życie i nigdy nie wrócić do starego.

Kolejnym punktem zjazdu była konferencja prowadzona przez ks. dr Pawła Wojtasa –Naczelnego Kapelana Więziennictwa, zatytułowane: „Resocjalizacja w nauczaniu Jana Pawła II”. Ksiądz Wojtas nawiązał do spotkań Jana Pawła II z więźniami, i tak: 7 czerwca 1991 roku, w więzieniu w Płocku JPII mówił do osadzonych, że „więzień nie jest pozbawiony nawrócenia”. W więzieniu musi być miejsce na szacunek do drugiego człowieka. Bez szacunku w zakładzie karnym powstają szkoły nowych przestępców. Rok 2000, Papież Polak mówi do osadzonych „więzienie musi stać się miejscem bardziej ludzkim i może tak być i jest dzięki wolontariuszom”. Dla nas wolontariuszy osadzony to nasz Brat, niczym nie różni się od nas za wyjątkiem, że kiedyś dokonał niewłaściwych wyborów. Osadzony to także czyjś Syn, Brat, Mąż, Ojciec. To człowiek, który zasługuje na poszanowanie godności ludzkiej i praw człowieka. Nie nam Go oceniać. Nie sądźcie a nie będziecie sądzeni – mówi Pan. Człowiek nie rodzi się zły, w każdym są pokłady dobra tylko trzeba je umieć odkryć.

Po wystąpieniu księdza Wojtasa przygotowaliśmy się do Eucharystii. Mszę Świętą prowadził ks. infułat Jan Sikorski a  homilię wygłosił ks. dr Paweł Wojtas. Po Mszy Świętej Krzysztof Bigaj z Krakowa przedstawił monodram o Bożym Miłosierdziu – Jezu Ufam Tobie. Monodram to sztuka, rozmowa z Panem Bogiem o naszych wyborach, oczekiwaniach, zawierzeniach i ufności. Całe przedstawienie było wzbogacone piękną muzyką skomponowaną przez artystę.

Niedziela Miłosierdzia Bożego to drugi dzień naszego pobytu. W tym dniu w Katedrze Bydgoskiej odbyły się Ogólnopolskie Uroczystości Więziennictwa pod patronatem Ordynariusza Diecezji ks. bp. Jana Tyrawy. We Mszy Świętej udział wzięli: Naczelny Kapelan Więziennictwa ks. Paweł Wojtas i założyciel Bractwa Więziennego ks. infułat Jan Sikorski. Modlili się z nami również przedstawiciele Służby Więziennej, Wolontariusze oraz delegaci osadzonych z wybranych Zakładów Karnych. Na początku Mszy Świętej wygłoszone zostało świadectwo byłego więźnia, który od czterech lat jest wolnym człowiekiem. Tomasz jak mówił popełniał wiele błędów – za kradzieże, pobicia i rozboje ciągle wracał do więzienia. Nie stronił od alkoholu i narkotyków – jak określił sięgnął dna. Siłą fizyczną zagłuszał swoją samotność, słabość i odtrącenie. Tomasz zmienił swoje życie a może inaczej, to Bóg zmienił jego życie. Pragnął zmienić swoje życie i wiara mu w tym ogromnie pomogła. Droga do nawrócenia nie jest łatwa i prosta szczególnie za kratami, gdzie modlitwa, czytanie katolickiej prasy jest postrzegane przez współosadzonych jako słabość. Tomasz czerpał z tego ogromną siłę.

Podczas dwudniowego pobytu mieliśmy też okazję podziwiać piękno natury stworzonej przez Boga. Cisza, jaka panowała w okolicy otaczającej Ośrodek była niecodzienna, napawała spokojem i pozwalała poczuć się szczęśliwym dzieckiem Boga. Nabraliśmy tam dużo pozytywnej energii, siły, wiary i zapału do dalszej pracy w wolontariacie wśród grodziskich osadzonych. Dzięki łasce Pana i miejscu, w którym mogliśmy się znaleźć, w naszych głowach narodziło się wiele pomysłów, jak jeszcze lepiej wykorzystać czas spędzany wśród osadzonych. Ku naszemu zdumieniu pomysły rodziły się na poczekaniu – jak przysłowiowe „grzyby po deszczu” choć panowała cudowna, słoneczna pogoda. Ten zapał i ogromna chęć pomocy duchowej i wspierania osadzonych były dla nas samych nie małym zaskoczeniem. Będziemy z jeszcze większą energią ewangelizować naszych osadzonych Braci, którzy gdzieś kiedyś zbłądzili, dokonali nie takich wyborów, ale cały czas są ukochanymi dziećmi Boga. Pan Jezus powiedział do Św. Siostry Faustyny „im większy grzesznik tym ma większe prawo do Mnie”. Osadzony musi być przekonany, że nie jest sam, że zawsze przy nim stoi Jezus. Bóg czyni wielkie rzeczy, ale w przemianie musi być bardzo dużo naszego udziału. Pan docenia starania i zawsze je nagradza choć może nie od razu.

Do nas, do Wolontariuszy należy, aby przekonać tych, którzy uczestniczą w cotygodniowych spotkaniach, że Bóg żyje, że Bóg nigdy nie zawiedzie, że Bóg kocha nas nie za to, jacy jesteśmy tylko za to, że jesteśmy, jest to miłość bezwarunkowa i za darmo. Naszym zadaniem jest, aby osadzony wierzył a może, aby uwierzył. Aby każdego rozpoczętego dnia, tak podobnego do dnia poprzedniego, UFAŁ, aby codziennie słyszał w swojej głowie słowa piosenki „zaufałem, zaufałem Panu a On nade mną się pochylił i wysłuchał mego głosu z dna zagłady mnie wydobył, On postawił moje stopy na skale w moje usta włożył nową pieśń, Tobie Panie Zaufałem, Tobie Panie Zaufałem!”

To wspaniałe, być narzędziem w rękach Boga, to wielki zaszczyt.

Życie z Bogiem i służba drugiemu człowiekowi to cudowna podróż, która kończy się w domu Pana.

Chwała Panu!    

Jolanta

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *